RSS

„…wśród utrapień, przeciwności i ucisków…”

18 maja 2010

Felietonisko

Ale cudownie, dziś obchodzę moje urodziny! Dzień zaczynam od Eucharystii, potem odbieram telefonicznie życzenia od moich najbliższych. Idę wreszcie pełen dobrego humoru na uczelnię. Daję innym dużo życzliwości i uśmiechu. Wieczorem udaję się na spotkanie mojej grupy duszpasterskiej. Rozpoczyna się ono adoracją Najświętszego Sakramentu. I wtedy zaczynam odczuwać pewien ucisk – mam problemy ze skupieniem się, przypominają się mi się różne problemy, walczę z pokusami. Wychodzę z adoracji i wciąż czuję ten ucisk. Później na spotkaniu także nie jest łatwo i przyjemnie, trudnością jest dla mnie powiedzieć albo zrobić coś dobrego. Wracam do domu nieco zmartwiony – dlaczego od czasu adoracji było mi tak ciężko? Chcę odnaleźć sens tego, czego dziś doświadczyłem – modlę się, otwieram Pismo Święte i czytam: „okazujemy się sługami Boga przez wszystko: przez wielką cierpliwość, wśród utrapień, przeciwności i ucisków, w chłostach, więzieniach, podczas rozruchów, w trudach, nocnych czuwaniach i w postach, przez czystość i umiejętność, przez wielkoduszność i łagodność, przez [objawy] Ducha Świętego i miłość nieobłudną, przez głoszenie prawdy i moc Bożą, przez oręż sprawiedliwości zaczepny i obronny, wśród czci i pohańbienia, przez zniesławienie i dobrą sławę.” (2 Kor 6, 4-8a) Kolejny raz Słowo Boga ratuje mi życie. Sens odnaleziony.

Świadkiem Jezusa można być w każdej sytuacji. Drugorzędnym jest, co to za sytuacja i jak się wtedy czujemy, najważniejsze jest to, czego Bóg od nas wtedy oczekuje. Trzeba szukać z wytrwałością Jego woli, a nie skupiać się na sobie. I to chyba na tym polega świętość.

Wojciech Biś

Wpis: Karolina

3 Komentarze

  1. Robaczek

    „Żywe jest słowo Boże i skuteczne” Hbr 4, 12 ;)

  2. kać

    zgadzam się z treścią, jednak chcę coś dodać. Nam wydaje się, że Bóg oczekuje od nas nie wiadomo jak wielkich rzeczy. Tak, w wielkich sytuacjach tego właśnie chce. Ale tak na prawdę ile takich sytuacji przeżywamy w ciągu dnia? Mamy swoje małe problemy, małe rozterki i małe kłopoty, małe radości, małe uśmiechy i małe spokoje. Zacznijmy od tego, żeby umieć podejmować dobre decyzje w rzeczach najmniejszych. Tego właśnie Bóg chce od nas! Jak mamy dotrzeć do swojego pokoju na piętrze, jeśli problemem jest dla nas przekroczenie progu? I wielcy ludzie od małych rzeczy zaczynali ; )))

  3. Robaczek

    Wielkie piękne domy są zbudowane z malutkich cegiełek ;) racja racja :D

Zostaw komentarz